Biznes plan

architecture-285936__340Procedury pisania biznes planu nie można lekceważyć i warto się do niej dokładnie przygotować. Szukając informacji na temat sporządzenia biznes planu nie znajdziemy jego uniwersalny wzoru. Zarówno koncepcja, układ jak i zawartość zależą od autora, wymagań adresata oraz specyfiki działalności danego przedsiębiorstwa.  Biznes plan powinien być opracowany indywidualnie dla każdego przedsięwzięcia . Każda firma potrzebuje unikatowego dokumentu. Standardowy szablon narzucałby ograniczenie, a tutaj ważne jest elastyczne podejście.  Jego napisanie można zlecić wyspecjalizowanym instytucjom lub też przystąpić do jego sporządzenia samodzielnie.  Zlecenie wykonania całej pracy firmie zewnętrznej z pewnością doprowadzi o osiągnięcia celu. Jednakże przedsiębiorca straci wówczas szansę na dokładne przemyślenie wszystkich aspektów związanych ze startem czy też rozwojem firmy, okazję do szerszego spojrzenia na swoją działalność, nie tylko poprzez pryzmat codziennych problemów.  Z reguły biznes plan powinien być napisany przez kierownictwo firmy , a rola konsultantów, których udział jest często niezbędny, powinna ograniczyć się do nadzoru całego procesu jego tworzenia, podzielenia się ich wiedzą, obowiązującymi procedurami, a w końcu na zaopiniowaniu powstałego planu i zasugerowania wszelkich zmian. Należy się liczyć z wysokimi kosztami. W zamian za to otrzymamy jednak profesjonalnie napisany dokument czy tez sprawdzony przez doświadczoną firmę, z którym można już śmiało udać się do inwestora czy też banku. Sam biznes plan jest przecież częścią wniosku kredytowego. Z drugiej zaś strony samodzielne tworzenie biznes planu pozwala uświadomić sobie, z jakimi problemami możesz się zetknąć w bliższej czy dalszej przyszłości.  Pisanie biznes planu zmusza przedsiębiorców do systematycznego myślenia o własnych koncepcjach, uzmysławia im luki w wiedzy, wymaga podejmowania decyzji oraz sprzyja spójnej i jednolitej strategii. W trakcie przygotowywania biznes planu autor rozważa wciąż nowe, odmienne koncepcje, ocenia je i określa potencjalne zagrożenia. Nie rzucaj się na głęboką wodę z pierwszym lepszym pomysłem, bo to się nie uda. Zmarnujesz cenny czas, a może i pieniądze. Nie warto. Sporządź biznesplan i osiągnij wymarzony sukces. Pomysł na działalność gospodarczą Chcesz czy nie, pomysł musi być. I to dobry. Najlepszy, jeśli chcesz, żeby przedsięwzięcie było sukcesem. Na początku zastanów się nad takimi aspektami, jak: co sprawia ci przyjemność i może przynieść zyski,czego ludzie potrzebują – czy jest jakaś luka na rynku do wypełnienia,czy masz lub skąd możesz pozyskać środki na realizację celu, czy jest oprogramowanie dla firm, które pomoże ci sporządzić konkretny plan działania? Działanie I – analiza rynku Bardzo ważne jest żebyś sprawdził rynek, na którym chcesz działać. Musisz dokonać dokładnej analizy pod kątem: zapotrzebowania na twój produkt – nie może być tak, że zakładasz działalność, która przyniesie ci straty ze względu na brak popytu, konkurencji – czy jest obecna, jaki ma zasięg działania i jakie oferuje produkty, kosztów – oszacuj, ile będzie cię kosztować rozpoczęcie działalności, jakie oprogramowanie dla firmy wybrać, czy zlecasz księgowość firmie zewnętrznej, czy może wystarczy ci program do fakturowania i samodzielnie będziesz zarządzać finansami. Działanie II – formułowanie projektu Musisz wiedzieć, co chcesz robić i jakie kolejno kroki będziesz podejmować. Nie działaj chaotycznie. To tak, jakbyś sam sobie rzucał kłody pod nogi. Kolejno opisz założenia projektu i wszystkie możliwe warianty (później będziesz liczyć opłacalność każdego z nich). W biznesplanie musisz omówić założenia dotyczące: wielkości planowanej produkcji i sprzedaży, kosztów prowadzenia działalności (koszty wynajmu lokalu, sprzętu, zatrudnienia pracowników), planu rozwoju na najbliższe lata – biznesplan jest planem strategicznym, który ma opisać długoterminowe cele, ryzyka związanego z prowadzeniem danej działalności – jakie są szanse i zagrożenia dla twojego projektu. Jeśli czujesz się niepewnie, skorzystaj z publikacji naukowych. Możesz tam znaleźć wiele praktycznych wskazówek – a nawet przykładowy model biznesplanu. Niektóre książki mają charakter poradników i są przyjemne w lekturze, jeszcze inne porady możesz znaleźć na stronach internetowych. Jeśli czujesz się całkiem zielony, możesz wziąć udział w organizowanych szkoleniach. Działanie III – praktyczne liczenie Koszty się same nie policzą. Masz dwie opcje: możesz zlecić analizę i stworzenie biznesplanu firmie zewnętrznej lub zrobić to sam. Proponuję drugi wariant. Bądź kowalem własnego losu. Dasz radę. Zrób analizę otoczenia – wystarczy rzetelna ankieta. Jeśli pomysł jest strzałem w dziesiątkę, musisz przejść do liczenia konkretów. Po pierwsze, policz przepływy pieniężne (CF) – ile będziesz wydawał i jakie planujesz przychody. Po drugie, policz NPV (netto present value) – wartość bieżąca inwestycji – zdyskontowane przepływy pieniężne. Ważne, jeśli masz do wyboru różne projekty, wybierz ten o wyższym NPV. Po trzecie, policz IRR (internal rate of return) – wewnętrzna stopa zwrotu – najtrudniej policzyć, a interpretacja mówi o tempie pomnażania kapitału przez dany projekt. Działanie IV – pozyskanie środków Nie zniechęcaj się faktem, że na twoim koncie nie ma milionów. Pieniądze zawsze można jakoś zorganizować. Dla wchodzącego na rynek przedsiębiorcy jest kilka możliwości. Zainteresuj się programem „inkubatory przedsiębiorczości” lub „startup”. Są to programy wspierające młodych przedsiębiorców. Zaproponuj swój projekt. Może się udać. Sprawdź, czy nie ma odpowiedniej dla ciebie dotacji unijnej. Sprawdź i porównaj oferty kredytowe w bankach. Ważne jest, żebyś nie wydawał pieniędzy na byle co. Z dobrym biznesplanem będziesz wiedzieć, na co ile ci potrzeba. Trzymaj się tego! Działanie V – papiery, wnioski, firma czas start Zakładając, że podejdziesz do tematu poważnie i przygotujesz biznesplan – najlepiej jak tylko potrafisz, przed tobą już tylko wypełnianie i składanie odpowiednich wniosków. Rozpoczynając działalność, prawdopodobnie nie będziesz się zastanawiał nad wieloma szczegółami. Nie będziesz wybierał programu do fakturowania i dokładnie planował wystroju biura. Nie będziesz, ale może warto poświęcić trochę więcej czasu na rzetelne sporządzenie biznesplanu i dokładnie rozplanowanie wydatków. Od tak, żeby potem było lepiej.

Spread walutowy

coin-559687__340Spread walutowy – pierwszy najczęściej skrzętnie ukrywany przez banki koszt kredytu, mogący wynosić nawet kilkanaście procent! Kilka miesięcy temu w jednej z poczytnych gazet ukazał się artykuł: „Jak nas banki robią w spread?”. Już sam tytuł bardzo dobrze oddaje problematykę zagadnienia. Obecnie standardem jest spread na poziomie około 5%, choć banków które od tej normy odbiegają w obie strony nie brakuje. Spread to nic innego jak różnica między ceną kupna a sprzedaży waluty. Najprościej tłumacząc bank przeliczając wartość naszego kredytu stosuje kurs kupna np. CHF, EUR lub USD, a przy ustalaniu wysokości miesięcznej raty – kurs sprzedaży tej waluty. Niestety daremnie szukać w zapisach umów kredytowych wzmianek na temat tego w jaki sposób bank spread wylicza. Jest to niewiadoma, z którą decydując się na kredyt walutowy musimy się zgodzić. To co możemy zrobić to przyjrzeć się jak w danym banku spread wyliczany był w przeszłości, mając nadzieję, że ów bank będzie kierował się tą samą polityką w przyszłości. Niestety spread walutowy w niektórych przypadkach może być czynnikiem, który po dokładnych wyliczeniach sprawia, że refinansowanie kredytu na inny w przyszłości staje się zwyczajnie nieopłacalne. Od lipca 2009 roku w życie weszła tak zwana rekomendacja S2. W myśl tej rekomendacji banki mają obowiązek dać możliwość spłacania kredytów walutowych w walucie w jakiej kredyt został zaciągnięty. Zanim z tej możliwości skorzystamy, sprawdźmy czy jest to dla nas opłacalne. Są bowiem na rynku banki, które spread mają na tyle atrakcyjny, że trudno będzie nam znaleźć korzystniejszą ofertę, choćbyśmy walutę mieli zakupić w zaprzyjaźnionym kantorze.  Kolejny dwa czynniki którym warto się przyjrzeć to prowizja za przewalutowanie oraz wcześniejszą częściową nadpłatę kredytu lub całkowitą jego spłatę. Biorąc kredyt hipoteczny na 30 lat warto co jakiś czas zorientować się w aktualnej ofercie dostępnej u konkurencji. Banki, aby przyciągnąć do siebie klienta często dla tych posiadających już kredyt hipoteczny terminowo spłacany mają specjalne promocje. I właśnie dlatego warto, aby wcześniejsza spłata kredytu w naszym banku była jak najtańsza. Wiele banków możliwość wcześniejszej bezpłatnej spłaty daje już po 3 latach trwania umowy kredytowej. Są jednak takie w których czynność ta kosztować nas może nawet kilka procent przez cały okres kredytowania. Podobnie jest z przewalutowaniem – tutaj prowizja w zależności od banku wacha się od zera do kilku procent. W gąszczu niejasnych przepisów, umów bankowych pisanych drobnym druczkiem ciężko jest wybrać odpowiedni kredyt hipoteczny. W tym artykule poznasz zbiór elementów, na które warto zwrócić uwagę. Jeżeli zastanawiasz się nad wzięciem kredytu hipotecznego, to warto wziąć pod uwagę dwie rzeczy. Jaki jest Twój wkład własny z uzbieranych oszczędności oraz ile będziesz potrzebował kredytu udzielonego Ci przez bank. Zazwyczaj minimalny wkład własny wynosi około 20% całej kwoty niezbędnej do wybudowania domu czy zakupu mieszkania. W sytuacji, gdy nie masz żadnych oszczędności, które przeznaczyłbyś na wkład własny, bank może dać 100% kwoty, która jest Ci niezbędna. W takim przypadku będziesz musiał ponieść dodatkowe koszty związane z ubezpieczeniem brakującego wkładu własnego. Jeżeli oszacowałeś już, jaka jest Twoja obecna sytuacja finansowa przejdź do następnego kroku. Kredyty złotówkowe charakteryzują się oprocentowaniem nominalnym między 6 a 7%. Możliwe, że jesteś laikiem i nie wiesz, na co zwrócić uwagę przy porównywaniu ofert tak, aby nie dać się naciągnąć pracownikowi banku.  Pierwsza rzecz, na jaką warto zwrócić uwagę to: Oprocentowanie ma niebagatelny wpływ na to, jakiej wielkości miesięcznie będziemy płacić odsetki. Wpływ na oprocentowanie mają dwa elementy. Pierwszy z nich to stawka oprocentowania kredytów oferowanych na rynku międzybankowym. Należy do niej WIBOR (kredyty w PLN), LIBOR (kredyty w CHF), EURIBOR (kredyty w Euro). Drugi element to marża banku, którą możemy negocjować na niższą. Argumenty, dzięki którym możemy wynegocjować niższą marżę to umowa o pracę na czas nieokreślony oraz pozytywna historia kredytowa związana ze spłacaniem dotychczasowych kredytów w terminie.  Wyższą marże od banku możesz, natomiast dostać w sytuacji, gdy Twój wkład własny jest na poziomie zerowym.

Negocjacje protokołu

arrow-15655__340Konferencja wzbudzająca wiele kontrowersji i wywołująca liczne demonstracje obońcó środowiska i antyglobalistów ma się zakończyć 14 grudnia.  Protokół z Kioto wygasa w 2012 roku i konieczne jest ustalenie nowych zasad ograniczania przez państwa uprzemysłowione emisji dwutlenku węgla (CO2) i pięciu innych gazów cieplarnianych, by powstrzymać zmiany klimatu. Badania pokazują, że rosnąca emisja CO2 jest jedną z głównych przyczyn efektu cieplarnianego.  Nie wiadomo, czy podczas konferencji uda się osiągnąć porozumienie. USA, które są odpowiedzialne za największą część emisji gazów cieplarnianych, nie przyłączyły się do Protokołu z Kioto, podobnie jak Indie i Chiny. Z kolei Unia Europejska już zobowiązała się do 20-procentowego ograniczenia emisji CO2 do 2020 roku w porównaniu z rokiem 1990.  Protokół z Kioto zakłada redukcję emisji CO2 i pięciu innych gazów cieplarnianych o 8 proc. do 2012 r. w porównaniu z rokiem 1990 (dla Polski przyjęto rok 1988). Dokument był negocjowany kilka lat i ostatecznie sformułowany na konferencji w Kioto w grudniu 1997 r. Formalnie wszedł w życie jednak dopiero na początku 2005 roku po ratyfikowaniu go przez Rosję. W marcu ONZ opublikowała raport, z którego wynika, że ludzkość i działania człowieka ponosza odpowiedzialność za zmieniający się klimat, a w konsekwencji – za powodzie, fale upałów i topniejące lody Arktyki.  Budownictwo jako koło zamachowe gospodarek wielu państw także pośrednio przyczynia się do zmian klimatycznych i niszczenia planety. Rozwój technologii budowlanej powoduje eksploatację surowców, a przemysł chemiczny, na którym w znacznej mierze opiera się branża budowlana również nie pozostaje bez znaczenia. W Indonezji rozpoczęła się międzynarodowa konferencja klimatyczna. W 13. sesji ONZ-owskiej Konferencji Stron Konwencji Klimatycznej i Konferencji Członków Protokołu z Kioto (COP/MOP), bierze udział około 10 tys. gości ze 190 krajów. Będą oni pracować nad rozwiązaniami, które pozwolą najpóźniej w 2009 r. przyjąć nowy dokument, który zastąpi Protokół z Kioto. Konferencja wzbudzająca wiele kontrowersji i wywołująca liczne demonstracje obońcó środowiska i antyglobalistów ma się zakończyć 14 grudnia. Protokół z Kioto wygasa w 2012 roku i konieczne jest ustalenie nowych zasad ograniczania przez państwa uprzemysłowione emisji dwutlenku węgla (CO2) i pięciu innych gazów cieplarnianych, by powstrzymać zmiany klimatu. Badania pokazują, że rosnąca emisja CO2 jest jedną z głównych przyczyn efektu cieplarnianego. Nie wiadomo, czy podczas konferencji uda się osiągnąć porozumienie. USA, które są odpowiedzialne za największą część emisji gazów cieplarnianych, nie przyłączyły się do Protokołu z Kioto, podobnie jak Indie i Chiny. Z kolei Unia Europejska już zobowiązała się do 20-procentowego ograniczenia emisji CO2 do 2020 roku w porównaniu z rokiem 1990. Protokół z Kioto zakłada redukcję emisji CO2 i pięciu innych gazów cieplarnianych o 8 proc. do 2012 r. w porównaniu z rokiem 1990 (dla Polski przyjęto rok 1988). Dokument był negocjowany kilka lat i ostatecznie sformułowany na konferencji w Kioto w grudniu 1997 r. Formalnie wszedł w życie jednak dopiero na początku 2005 roku po ratyfikowaniu go przez Rosję. W marcu ONZ opublikowała raport, z którego wynika, że ludzkość i działania człowieka ponosza odpowiedzialność za zmieniający się klimat, a w konsekwencji – za powodzie, fale upałów i topniejące lody Arktyki. Budownictwo jako koło zamachowe gospodarek wielu państw także pośrednio przyczynia się do zmian klimatycznych i niszczenia planety. Rozwój technologii budowlanej powoduje eksploatację surowców, a przemysł chemiczny, na którym w znacznej mierze opiera się branża budowlana również nie pozostaje bez znaczenia.