Oferty finansowe

ballots-1194989__340Wszystkie banki posiadają w swojej gamie produktów szeroką ofertę dla klientów, nie zależnie od tego czego potrzebują. Oferty finansowe poszerzają się z dnia na dzień, dając nam coraz więcej możliwości przy realizacji naszych zamierzonych celów.  Jeśli chcemy kupić, dom, czy dofinansować sobie jego budowę, czy nawet postawić lokal użytkowy, możemy wybrać dogodne dla nas pożyczki hipoteczne. Jest naprawdę wiele sposobów, dzięki którym możemy otrzymać kredyty, tym bardziej jest to teraz coraz łatwiejsze niż kilka lat temu, a banki wydają zgody pod mniejszą presją, czasem nawet i bez poręczycieli. Jeśli nawet jesteśmy zwolennikami bezgotówkowych zakupów, banki są doskonale przygotowane na taką możliwość posiadając w swojej ofercie karty kredytowe, inaczej zwane płatniczymi, możemy dokonywać płatności gdziekolwiek jesteśmy, bez przymusu posiadania przy sobie gotówki. Jest to teraz bardzo powszechny sposób płatniczy, z którego właściwie korzystają wszyscy, tym bardziej, że nie musimy mieć założonego konta osobistego by korzystać z karty kredytowej banku, który będzie miał dla nas najlepszą ofertę.  Jak widać rozwój produktów finansowych pnie się z czasem, dając nam naprawdę wiele możliwości do wyboru. Mając zaledwie 18 lat i płynność finansową na swoim koncie, mamy równe możliwości otrzymania kredytu. Tym bardziej że praktycznie wszystkie instytucje bankowe nie pobierają już opłat za wydanie wniosków ani też prowizji jeśli operujemy nasza walutą i nie potrzebujemy już zazwyczaj zaświadczeń mówiących o naszych dochodach. To podstawowe zmiany, które uelastyczniają nam możliwość podjęcia kredytu. W takiej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak wybrać po prostu ofertę banku, która będzie nam najbardziej odpowiadać. Właściwa weryfikacja zdolności kredytowej klienta dokonywana jest przez bank na podstawie informacji zawartych we wniosku kredytowym oraz w dokumentach dostarczonych przez kredytobiorcę. Bank wymaga wypełnienia we wniosku kredytowym danych dotyczących osiąganych przez potencjalnego kredytobiorcę dochodów, posiadanego majątku, a także wysokości zobowiązań wobec innych banków i podmiotów. Bank bardzo szczegółowo weryfikuje dane przedstawione we wniosku, dlatego też lepiej wypełnić go rzetelnie i dokładnie, ponieważ brak niezbędnych danych lub zatajenie pewnych faktów przedłuży proces rozpatrywania wniosku, a nawet spowoduje jego odrzucenie. Do wniosku należy załączyć przede wszystkim takie dokumenty, jak: zaświadczenie stwierdzające źródło i wysokość przychodów lub dochodów (w przypadku przedsiębiorców niezbędne są także zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami z ZUS i z podatkami z Urzędu Skarbowego), aktualny odpis z księgi wieczystej, umowa przedwstępna sprzedaży lub umowa sprzedaży przedmiotu kredytowania (wymagana jest forma aktu notarialnego). Ostateczna decyzja o przyznaniu kredytu jest podejmowana w departamencie kredytów, jednakże wszelkie formalności załatwiane są w placówce bankowej lub za pośrednictwem doradcy kredytowego. Ostatnim etapem procesu przyznawania kredytu jest podpisanie umowy kredytowej, zawierającej już szczegółowe warunki kredytu. I tu najważniejsza uwaga, za nim złożymy swój podpis przeczytajmy jej zapisy jeszcze raz bardzo uważnie i poprośmy o przedstawienie regulaminu usług wraz z kompletna tabelą prowizji. Oprocentowanie kredytu jest dla większości kredytobiorców najważniejszym kryterium decydującym o wyborze konkretnej oferty. Wysokość odsetek jest bowiem najbardziej znaczącym elementem ogólnego kosztu kredytu, na który poza ratami odsetkowymi składają się wszelkie prowizje i opłaty. Z uwagi na długi okres trwania umowy kredytu mieszkaniowego najczęściej udzielanymi kredytami na te cele są kredyty o zmiennej stopie procentowej. Oprocentowanie zmienne składa się najczęściej z dwóch części: stóp procentowych obowiązujących na rynku międzybankowym (np. WIBOR, LIBOR) oraz marży nakładanej przez bank. Wysokość marży banku zależy od wysokości wkładu własnego kredytobiorcy oraz od długości okresu kredytowania. Im mniejszy udział banku w kredytowanej inwestycji tym niższa stopa procentowa. Stałe oprocentowanie oznacza, że kredytobiorca już przy podpisywaniu umowy kredytowej wie, jakiej wysokości odsetki będzie musiał zapłacić. Jest ono ustalane na podstawie prognoz banku co do kształtowania się stóp procentowych w przyszłości. Oprocentowanie zależy również od wysokości środków własnych, jakie kredytobiorca zamierza przeznaczyć na sfinansowanie inwestycji. Jeśli udział własny klienta przekracza 50 procent planowanych kosztów inwestycji banki często obniżają oprocentowanie o 0,5 – 1 punktu procentowego. Przy wyborze kredytu o stałym oprocentowaniu należy wziąć pod uwagę przewidywania rynkowe co do zmian stóp procentowych. WIBOR jest to stopa procentowa dla pożyczek udzielanych w złotówkach na rynku międzybankowym w Warszawie. WIBOR 3 M oznacza stopę procentową dla pożyczek międzybankowych trzymiesięcznych. LIBOR jest to stopa procentowa dla pożyczek udzielanych w walutach na rynku międzybankowym w Londynie. EURIBOR jest to stopa procentowa dla pożyczek udzielanych w euro na europejskim rynku międzybankowym. Po przejściu całej procedury kredytowej, czyli spełnieniu wszystkich wymaganych warunków, udowodnieniu przychodów oraz ustanowieniu zabezpieczenia – dostajemy wymarzone pieniądze. Wtedy możemy powiedzieć, że jesteśmy „szczęśliwymi” posiadaczami kredytu. Niestety w tym momencie zaczynają się zazwyczaj problemy, gdyż stajemy przed dosyć trudnym zadaniem – oddawaniem pieniędzy. Zazwyczaj jest to systematyczna spłata określonej wcześniej kwoty. W zależności jaki wybierzemy sposób spłaty, będą to raty malejące lub równe. Raty malejące spowodują, że w sumie zapłacimy mniej za określony kredyt, jednak na początku płatności te mogą być naprawdę wysokie. W przypadku rat równych, będziemy płacić systematycznie takiej samej wysokości raty, jednak to spowoduje, że faktycznie poniesiemy większy koszt kredytu. W czasie okresu spłaty kredytu może się zdarzyć, że nasza sytuacja finansowa wyraźnie się poprawi i będziemy w stanie spłacić wcześniej pozostałą część kredytu. Oczywiście możemy to zrobić w każdej chwili, jeśli w umowie kredytowej jest zawarty odpowiedni punkt. Warto jednak zastanowić się czy takie rozwiązanie jest dla nas opłacalne. Wynika to przede wszystkim z faktu, że banki pobierają od nas opłatę za wcześniejsze uregulowanie zobowiązań. Dlaczego? Należy pamiętać, że bank stara się przewidzieć wpłaty i wypłaty, aby dobrze obliczyć koszt pożyczanych pieniędzy oraz aby efektywnie zarządzać gotówką. Przedterminowa spłata wprowadza nieoczekiwane zamieszanie w przewidywaniach co do przepływów gotówki w banku oraz powoduje nieplanowe zwiększenie płynności w banku, które wymaga szybkiej reakcji dotyczącej kierunku zainwestowania wpłaconej kwoty. Najczęściej opłaty za wcześniejszą spłatę kredytu wynoszą około 1 % wartości kredytu, choć zdarzają się także oferty z możliwością wcześniejszej spłaty kredytu – za darmo.

Firmowe konferencje

window-959542__340Wiele firm regularnie organizuje konferencje. Niektóre są na prawdę dobrze przygotowane i przyjemnie spędzamy na nich czas. Inne są nudne i mało produktywne. Sekret udanej konferencji tkwi w odpowiednim planowaniu. Zapoznaj się z poniższymi zasadami aby przeprowadzić konferencję, która odniesie sukces.  1. Terminarz: Niezależnie od tego jaką planujesz konferencję, poświęć wiele uwagi na przygotowanie harmonogramu. To jest najważniejsza zasada. Najpierw ustal datę i czas, w którym chcesz zorganizować konferencję. Sprawdź czy najważniejsi uczestnicy będą wtedy dostępni. Zastanów się dokładnie nad rozkładem czasowym. Robisz konferencję jedno czy dwu dniową? Główne prezentacje będą się odbywały rano, czy po południu? Określ dokładnie kiedy konferencja się rozpocznie a kiedy zakończy.  2. Agenda: Zaplanuj dokładnie tematy, które będą poruszane podczas konferencji. Ile czasu poświęcisz na każdy z tematów? Jaka będzie myśl przewodnia całej konferencji?  3. Odpowiednia lokalizacja: Rozejrzyj się dokładnie w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca. Najlepiej gdy konferencja jest zorganizowana w centrum miasta. Przed budynkiem powinien znajdować się parking, który spokojnie pomieści auta gości. Zwróć też uwagę na salę konferencyjną. Czy wszyscy goście się w niej zmieszczą? Czy siedzenia są wygodne? Czy nie ma niemiłych zapachów?  4. Członkowie konferencji: Skontaktuj się z głównymi członkami konferencji. Przedstaw im swój dokładny plan. Powiedz im jak według Ciebie będzie wyglądała konferencja. Zapytaj o ich zdanie i wprowadź do planu ewentualne poprawki.  5. Siedzenia: Zadbaj o odpowiednie rozstawienie krzeseł. Spraw aby mówca był dobrze widoczny z każdego miejsca. Uczestnicy powinni móc swobodnie się ze sobą komunikować. To zapewni pozytywną atmosferę podczas konferencji.  6. Wyposażenie: Przygotuj sprzęt audio-wizualny. Jeżeli oglądasz salę, pamiętaj żeby sprawdzić czy wszystko działa (oświetlenie, mikrofony, głośniki, ekrany multimedialne itp.). Jeżeli widzisz gdzieś usterki, poproś o ich naprawienie lub samodzielnie zorganizuj sprzęt.  7. Program: Dokładnie rozpisany program powinien być rozdany każdemu członkowi konferencji. Pamiętaj o zorganizowaniu przerw kawowych gdzie uczestnicy będą mogli spokojnie porozmawiać i przygotować się do kolejnych prezentacji.  8. Etykiety: Należy również przygotować etykiety z imieniem i nazwiskiem dla najważniejszych członków konferencji. Dzięki temu uczestnicy z łatwością ich rozpoznają.  9. Potwierdzenia: Nie zapomnij potwierdzić obecności prelegentów. Lepiej zrobić to przynajmniej dwa tygodnie przed wydarzeniem. Dzięki temu będziesz miał czas na wprowadzenie odpowiednich zmian.  To są najważniejsze zasady dotyczące planowania konferencji. Pamiętaj, żeby przed działaniem zawsze dokładnie przemyśleć każdy krok. Zastanów się co może pójść nie tak i odpowiednio się przygotuj. Życzę udanej konferencji! Nasze zachowanie wpływa na to, jak nas postrzegają inni. O ile pewne zachowania można wybaczyć np. robotnikowi na budowie czy kierowcy, tak w biznesie złamanie zasad  savoir-vivre’ u jest jednoznaczne z kompromitacją.  Jedną z najważniejszych kwestii dotyczących zasad dobrego zachowania jest właściwy ubiór. Pamiętając o tym, że szacunek należy się tak prowadzącemu jak i współuczestnikom zadbajmy o to, aby nasz strój był schludny, wygodny i raczej skromny. Nie chodzi o to, aby na konferencję ubierać się  „na galowo” – pamiętajmy o tym, że musi nam być wygodnie, jednak krótkie spodenki, sandały czy dres mogą zostać bardzo źle odebrane.   Ważne, aby każdy delegat przed wejściem na sale konferencyjną wyłączył komórkę, by nie zakłócać przebiegu obrad uciążliwymi dzwonkami. Konferencje często rejestrowane są przez uczestników dyktafonem, jednak zanim zdecydujemy się na utrwalenie spotkania, warto dowiedzieć się u organizatora o pozwolenie, by uniknąć nieporozumień i nieprzyjemności.   To samo dotyczy spożywania napojów i jedzenia podczas obrad. Organizator konferencji powinien zadbać o to, by napoje nie były podawane w plastikowych opakowaniach, które jak wiadomo, robią dużo hałasu. Starajmy się nie przynosić własnego jedzenia, a szczególnie przekąsek w postaci szeleszczących cukierków, owszem, jeśli mamy ochotę na coś słodkiego, czy własnoręcznie zrobioną kanapkę wykorzystajmy przerwę na posiłek.   Kwestia alkoholu na oficjalnych spotkaniach zawsze rodzi sporo problemów, sprawa gmatwa się również w przypadku spotkań po konferencji na wspólnej kolacji, czy bankiecie. Warto pamiętać, że nawet w sytuacji, gdy jesteśmy co chwilę częstowani procentowymi napojami, niedopuszczalne jest upicie się! Wpłynie to negatywnie nie tylko na nasz wizerunek, ale także na renomę naszej firmy.   Konferencje to nie tylko obrady i wydajna praca, ale także forma pewnego relaksu dla uczestników, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Trzeba pamiętać o tym, że nawet rozmowy mające luźniejszy charakter, mogą zostać źle odebrane. Zasady dobrego wychowania sprawdzają się zawsze i wszędzie, a zważając na to, że ludzie mają skłonność do oceniania innych zróbmy wszystko, aby nasza osoba została pozytywna odebrana.

Raty we frankach szwajcarskich

gold-431536__340Posiadacze kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich nadal mogą spać spokojnie, wyliczenia jasno pokazują, że po uwzględnieniu obniżenia stopy procentowej przez NB Szwajcarii, a co za tym idzie, automatycznie wskaźnika LIBOR, który obecnie wynosi 0,57 %, ich kredyty pozostaną na podobnym poziomie jak pół roku temu, mimo bardzo niekorzystnego kursu CHF.    Obecny kurs franka szwajcarskiego wraz z niezmienieniem jeszcze przez banki wskaźnika LIBOR spowodował, że raty tych kredytów poszły drastycznie w górę. Przedstawiona poniżej analiza  poszczególnych rat kredytów zakłada, że kredyt został zaciągnięty na 30 lat na początku 2007 r., przy ratach równych i kredyt był spłacany terminowo przez dwa lata. Przykładowa kwota raty przed aktualizacją dla kredytu 100 000 zł wynosiła by 775 zł, natomiast dla kredytu 500 000 zł 3875 zł. Natomiast po aktualizacji wartości rat ukształtowały by się odpowiednio: 537 zł i 2687 zł. Jak można zauważyć, że różnica w wysokości rat kredytów we frankach szwajcarskich przy kredycie na 500tyś. zł. może wynieść ponad 1000 zł. Jest to spowodowane niekorzystnym dla kredytobiorcy kursem franka w styczniu i wysokim wskaźnikiem LIBOR CHF (jak na franka) w końcówce 2008 r. Każdy bank ma swoją indywidualną politykę odnośnie aktualizacji wskaźników i może ona się wahać od jednego miesiąca do pół roku. Oczywiście każda polityka na swoje plusy i minusy, częste zmiany powodują sytuację, że rata kredytu często zmienia się, natomiast rzadkie zmiany wskaźników powodują, że raty są bardziej stałe. Kredytobiorcy, którym często bank zmienia wskaźnik LIBOR  bardziej odczuli skutki osłabienia złotego, ale już niebawem dostaną nowy harmonogram z dużo niższym oprocentowaniem. Natomiast osoby mające kredyty w bankach rzadziej zmieniających wskaźniki w końcówce 2008 r. i na początku 2009 r. mieli bardziej uśrednione raty i tak bardzo nie odczuli zawirowań na rynkach finansowych, za to teraz będą musieli dłużej poczekać na obniżenie oprocentowania. Możliwość spłaty raty kredytu w walucie uniezależnia kredytobiorców od kursów narzucanych przez bank, mogą sami nabywać walutę i spłacać raty. I taka alternatywa jest dobrym rozwiązaniem. Warto jednak zastanowić się nad nim zastanowić i dokładnie wszystko przeanalizować. Po pierwsze: jeżeli zdecydujemy się płacić raty w walucie za pomocą przelewu bankowego, to w większości przypadków banki będą traktowały taką operację jak przelew zagraniczny i naliczały dużo wyższe opłaty, które mogą znacząco zredukować spodziewane oszczędności z tytułu zakupu waluty w kantorze. W przypadku niskich rat kredytów taka operacja w ogóle może nie być opłacalna. Sprawdźmy, czy bank daje możliwość spłaty raty w oddziale i czy ewentualnie pobiera z tego tytułu dodatkowe opłaty. Po drugie: jeżeli coraz więcej Polaków decydować się będzie na spłatę rat w walucie to wzrost popytu może zwiększyć kursy sprzedaży proponowane w kantorach. W przypadku dolara i euro, które są popularną walutą, funkcjonującą na ogromną skalę w transakcjach pomiędzy polskimi i zagranicznymi podmiotami, wzrost popytu nie powinien mieć wpływu na koszt zakupu tych walut, tym bardziej, że kredyty udzielane w Euro i USD nie były popularne, a więc ewentualny wzrost popytu nie będzie duży. Gorzej może wyglądać sprawa w przypadku CHF – znaczący udział kredytów denominowanych w CHF oraz mimo wszystko mało popularna u nas waluta i trudniej dostępna na rynku – te czynniki mogą spowodować wzrost kursów w przypadku znaczącego wzrostu zainteresowania tą walutą, a być może problemy z zakupem franków w ogóle. Maciej Kossowski, Wealth Solutions i Związek Firm Doradztwa Finansowego: – Dobrze że KNF wprowadził konkurencję w ten segment rynku. Wcześniej panował tutaj monopol banków na skutek czego spready sięgały absurdalnych poziomów. Szkoda tylko że w rekomendacji nie określono np. że za aneksy do umów banki nie mogą pobierać tak wysokich prowizji – aneks do umowy kredytowej to zwykle koszt kilkudziesięciu złotych. Jeśli więc nagle kosztuje kilkaset lub określony procent kwoty kredytu to pytanie skąd te koszty? Jeśli są banki które mają techniczne problemy z przyjmowaniem franków z gotówce mogą znieść spready i ewentualnie podnieść marże. Zyskiem banku powinna być marża uwzględniona w oprocentowaniu. Nie ma powodu żeby bank jeszcze dodatkowo zarabiał na spreadzie. Po wprowadzeniu rekomendacji i możliwości zakupu franków w kantorach sytuacja znacznie się poprawiła – banki wolały obniżyć spready do poziomów kantorowych niż oddać cały ten dodatkowych zysk kantorom. Klientom w wielu przypadkach już nie będzie się opłacało tracić czasu na kupowanie waluty w kantorze. Wciąż jednak uważam że spread powinien w ogóle zostać zniesiony w przypadku nowych kredytów. Klienci nie rozumieją jego wpływu, często demonizują tę kwestię. Tymczasem spread podnosi marżę, a więc oprocentowanie kredytu o 0,3-0,6 pkt procentowego (zależnie od banku). Teraz spready się wyrównują więc spokojnie można by je znieść i uwzględnić je w marżach. Wtedy porównanie kredytów byłoby znacznie prostsze. Co do samych kantorów – nie doszło do masowego przechodzenia klientów na kupowanie walut w kantorach, posunięcia banków zniechęciły klientów do takich ruchów. Ciekawe co by było gdyby do tego doszło – wcale nie jest powiedziane że kantory zachowałyby swoje spready czy zaczęłyby korzystać z tej sytuacji i je poszerzać. Trudno mi powiedzieć jak jest z dostępnością franków szwajcarskich w kantorach – czy nie byłoby z tym problemu.

Budżet domowy

coin-529603__340Dzisiejszy „Świat” jest czasami dla nas bardzo bezlitosny. Czasami nasze potrzeby przekraczają nasz dostępny budżet domowy, zwyczajnie nas na coś nie stać. To nieprawda – możemy coś osiągnąć dzięki pożyczkom, możemy realizować swoje marzenia i zaspokajać swoje potrzeby. Zacznijmy od podstawowego pojęcia pożyczki.  Pożyczka – to operacja polegająca na udzieleniu przez osobę fizyczną lub instytucję finansową, środków pieniężnych bądź określonych przedmiotów do dyspozycji pożyczkobiorcy. Pożyczki takiej udziela się na czas oznaczony bądź nieoznaczony.  Rodzaje pożyczek: – pożyczka gotówkowa, – pożyczka hipoteczna, – pożyczka konsolidacyjna, – pożyczka lombardowa  Pożyczka gotówkowa – to jedna z łatwiejszych form zdobycia pieniędzy na własne wydatkowanie. Przy wyborze pożyczki szczególną uwagę musimy zwrócić na oprocentowanie, czas spłaty zaciągniętego zobowiązania oraz wymagane przez bank zabezpieczenia i kwota jaką możemy otrzymać.  Pożyczka hipoteczna – pożyczka ta ma jeden rodzaj zabezpieczenia, jest nią hipoteka ustanowiona na dom, mieszkanie, posiadane grunty itp. Zaletą tej pożyczki jest to że możemy ją zaciągać w obcych walutach, oraz to iż czas spłaty takiej pożyczki jest zazwyczaj długookresowy.  Pożyczka konsolidacyjna – coraz częściej zaciągamy nie tylko jedną pożyczkę bądź kredyt, ale znacznie więcej.Pożyczki konsolidacyjne udzielane są na spłatę zaległych zobowiązań, prosto rzecz ujmując jest to spłata kredytu kolejnym kredytem. Podstawową zaletą tego kredytu jest możliwość zamiany drogich kredytów konsumpcyjnych na tańszy kredyt zabezpieczony hipotecznie. Korzystając z takiego rozwiązania kredytobiorca zamiast spłacać wiele kredytów, płaci tylko jedną niską ratę kredytu konsolidacyjnego.  Pożyczka lombardowa – to pożyczka udzielana pod zastaw papierów wartościowych, bądź wartościowych przedmiotów użytkowych np.: droga biżuteria, rzeźby, obrazy. Banki udzielają pożyczek lombardowych na okres od 7 dni do 3 miesięcy. Zabezpieczeniem dla banku są bony, książeczki oszczędnościowe.  Zanim zdecydujemy się na pożyczkę pamiętajmy o tym, iż musimy przekalkulować, czy w przyszłości będziemy mogli ją spłacić, jeśli pojawią się jakieś problemy pamiętajmy o tym, że możemy zaciągnąć pożyczkę konsolidacyjną, która pozwoli nam na uregulowanie zaległych zobowiązań. Budżet domowy to taka ilość pieniędzy, którymi realizujemy swoje zobowiązania i potrzeby najbliższe, miesięczne, roczne i wieloletnie. Zazwyczaj jest to określona ilość pieniędzy, dzięki której można ustalić podstawowe i główne cele finansowania .  Nad pieniędzmi w życiu zastanawiamy się jedynie w obliczu ich braku. Działamy wobec nich podobnie jak w stosunku do wody w kranie. Podchodzimy do kranu, odkręcamy wodę, nabieramy lub korzystamy na tyle, na ile potrzeba i bez jakichkolwiek refleksji przechodzimy do kolejnych sytuacji życiowych. Dopiero jak po odkręceniu kranu woda nie leci, zaczynamy zastanawiać się co może być tego przyczyną. Pieniądze są taką wodą w kranie, który nazywa się budżet domowy.  Budżet domowy to taka ilość pieniędzy, którymi realizujemy swoje zobowiązania i potrzeby najbliższe, miesięczne, roczne i wieloletnie. Zazwyczaj jest to określona ilość pieniędzy. Niektórzy nawet uważają, że ograniczona. Zależy ona od wpływów, jakie realizujemy w naszym własnym budżecie domowym. Bywają miesiące, a nawet lata, kiedy te wpływy są większe. Innym razem mogą być mniejsze. Tak naprawdę nic tego nie ogranicza, ale dlaczegóż by się nie poużalać, skoro użalaniu oddajemy się tak chętnie. Zawsze to łatwiej niż przyjąć na siebie większe zobowiązania, a i pogadać jest o czym.  Jeżeli przyjąć budżet domowy jako określoną ilość pieniędzy, można dzięki temu ustalić podstawowe i główne cele finansowania. Nieprzewidziane nadwyżki spożytkować na dodatkowe potrzeby, wydatki nieprzewidziane, np. związane z naprawami lub wymianą sprzętu domowego. Przy nieprzewidzianych obniżkach decyzje są bardziej skomplikowane. Trzeba podjąć trudne decyzje ograniczania wydatków, bądź podjęcia większej ilości działań zarobkowych.

Kredyty w walutach obcych

dollar-1196503__340Przed rozpoczęciem kryzysu finansowego, gdy główne stopy procentowe dla kredytów w walutach obcych szły w górę, banki szybko podnosiły oprocentowanie swoim klientom. Teraz główne stopy dla najbardziej popularnych kredytów zaciąganych w CHF, USD i EUR poszły w dół, banki udają, że nic się nie stało i oprocentowania nie obniżają.  W najlepszej sytuacji są klienci, którzy mają zmieniane oprocentowane co miesiąc, które w dodatku jest ustalane na normalnych zasadach czyli marża + rzeczywisty LIBOR/WIBOR/EURIBOR. W trochę gorszej sytuacji są klienci, którzy mają aktualizowane oprocentowanie co 3 miesiące lub co pół roku. Dużo gorzej mają niektórzy klienci banku ING, mający stałe oprocentowanie przez pierwsze dwa lata, a dopiero później będą mieli je aktualizowane co miesiąc.   W najgorszej i zarazem najbardziej niepewnej sytuacji są klienci mBanku, którzy zaciągnęli kredyt przed 1 września 2006 r. Otóż mają oni zapis w umowie, że oprocentowanie ustala Zarząd banku i oczywiście jak stopy rosły, to mieli zwiększane oprocentowanie. Dla przykładu, jak główna stopa procentowa LIBOR dla CHF wzrosła o 0,25%, Zarząd podniósł oprocentowanie kredytów o 0,3% – przecież te 0,05% to nic, nawet się nie zorientują – zapewne sobie myśleli. Teraz gdy obniżki stóp procentowych w Szwajcarii były duże i wskaźnik LIBOR spadł poniżej 1%, Zarząd udaje, że o niczym nie wie, jak by się nic nie stało. Ale tym razem klienci się zorientowali i zaczęli szukać sprawiedliwości. Powstały społeczności internetowe skupiające osoby pokrzywdzone przez mBank i MultiBank. Między innymi pod adresem mStop, zaś sam bank zaczęto nazywać „bankozaurem”.  Sprawa została nagłośniona i Zarząd wyciągnął do nich pomocną dłoń, czyli zaproponował przejście na nowe zasady, ze zmiennym, aktualizowanym co miesiąc LIBOR’em. Wygląda pięknie! Ale jak zawsze bywa w różnych promocjach, gdzieś jest haczyk. Tym haczykiem jest podniesiona marża, która zaczyna się od 3,1%. Niby to nie dużo, ale biorąc pod uwagę obecny kurs franka szwajcarskiego wynoszący 2,95 zł to raty pozostaną dalej wysokie. Posiadacze kredytów w CHF bardzo się cieszyli, jak Narodowy Bank Szwajcarii obniżył tak znacząco stopy procentowe i – jak widać – cieszyli się na darmo. Ich sytuacja materialna może się jeszcze pogorszyć, jeżeli LIBOR CHF zacznie rosnąć, a kurs CHF pozostanie na obecnym poziomie lub także wzrośnie. Oczywiście jest to ryzyko walutowe, które kredytobiorcy powinni brać pod uwagę, w końcu wszyscy przed tym ostrzegali. Problem w tym, że o ryzyku bankowym nie ostrzegał nikt. Atrakcyjną ofertą w tym zakresie są kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich – oprocentowane niżej niż kredyty w PLN dają szansę na spore oszczędności w czasie długoletniej spłaty. W tym przypadku kwota, którą chcielibyśmy pożyczyć od banku przeliczana jest na franki szwajcarskie, a następnie ustalana jest wartość miesięcznej raty – również we frankach. Spłata kolejnych rat kredytu odbywa się oczywiście w złotówkach – konieczne jest więc ponowne przeliczenie wartości do oddania bankowi. I tutaj dochodzimy do niezbyt miłej niespodzianki – zwłaszcza dla tych, którzy wcześniej o tym nie wiedzieli – do tzw spreadu walutowego.  Okazuje się, że bank przeliczając wartość naszego kredytu stosuje kurs kupna CHF, a przy ustalaniu wysokości miesięcznej raty – kurs sprzedaży. Mamy tu więc do czynienia ze zjawiskiem jakie na co dzień spotykamy w kantorach wymiany walut – bank taniej walutę kupuje, a drożej sprzedaje. Różnica między kursem nabycia a odsprzedaży waluty przez bank jest właśnie spreadem walutowym. Co więcej, kursy te ustalane są przez każdy bank indywidualnie i nie można mówić tu o jakimś konkretnym sposobie ich wyznaczenia. Dla kredytobiorcy jest to w pewnym sensie niewiadoma, którą musi zaakceptować.  Dla pokazania jaki wpływ na wysokość miesięcznej raty ma spread walutowy, posłużymy się przykładem.  Załóżmy więc, że decydujemy się na kredyt hipoteczny we frankach w pewnym banku X. Kwota jaka jest nam potrzebna to 200 tys złotych, okres na jaki pożyczamy pieniądze to 30 lat. Załóżmy także, że bank zaoferował nam dosyć dobre oprocentowanie wynoszące 3,8% w skali roku. Kredyt spłacać będziemy w ratach stałych (360 równych rat). Bankowy kurs kupna CHF w dniu przyznania kredytu wynosi 2,1464 PLN, a kurs sprzedaży CHF – 2,2431.   W pierwszej kolejności bank dokonuje przeliczenia wartości kredytu z PLN na CHF po kursie kupna: 200 tys. / 2,1464 daje nam kwotę 139.769,00 CHF – czyli kwotę naszego kredytu. Następnie na tej podstawie bank ustala wysokość miesięcznej raty kredytu, która wyniesie 651,26 CHF. Taką ilość franków co miesiąc będziemy oddawać bankowi. W dniu spłaty kolejnych rat bank dokonywał będzie przeliczania raty kredytu (CHF) na złotówki. Użyje do tego kursu sprzedaży franka, a więc 2,2431 PLN za 1 CHF. W wyniku tej operacji kwota do zapłacenia bankowi w złotówkach wyniesie 1460,84 PLN.  Gdyby bank nie zastosował wyższego kursu sprzedaży tylko pozostałby przy kursie po jakim dokonał przeliczenia kwoty kredytu – miesięczna rata wyniosłaby 1397,86 czyli o 62,98 PLN mniej. W ten sposób, w skali 30 lat, wpłacimy do banku o około 22.672 złotych więcej. Okazuje się także, że oprocentowanie kredytu wyniesie nie 3,8% a około 4,16%. Jest to właśnie bezpośredni efekt spreadu walutowego.  Taki sam mechanizm stosowany jest przez banki przy okazji przewalutowania kredytu z franków na złotówki. Tak więc nawet jeśli bank oferuje nam przewalutowanie kredytu bez dodatkowych opłat i tak będzie nas to kosztować kwotę wynikającą ze spreadu walutowego. W zależności od banku kwota ta będzie różna i może wynieść od 3 do 5% wartości niespłaconego kredytu. W naszym przykładzie będzie to 4,5%.  Na dzień dzisiejszy, mimo spreadu walutowego, kredyty we frankach nadal są tańszą alternatywą wobec kredytów w złotówkach. Najprawdopodobniej atrakcyjność tej oferty jeszcze się poprawi w wyniku przewidywanego wzrostu stóp procentowych w Polsce. Zawsze jednak pozostanie nam jeszcze ryzyko kursowe czyli niewiadoma dotycząca zmienności kursu franka w okresie spłaty kredytu. Obecny kurs CHF – stosunkowo niski – nie sprzyja osobom decydującym się na kredyt w tej walucie – po przeliczeniu złotówek na franki kwota kredytu będzie większa niż miałoby to miejsce przy wysokim kursie franka. Większe jest także ryzyko ponownego odbicia kursu w górę i wzrostu wartości CHF, a co za tym idzie zwiększenia miesięcznej wartości raty do spłaty bankowi. Oczywiście osoby już spłacające kredyt, niski kurs franka przyjmują z uśmiechem na twarzy – dla nich oznacza to niską wartość raty do zapłaty. Optymiści twierdzą też, że złotówka w dalszym ciągu będzie się umacniać i nagły wzrost kursu CHF na razie nam nie grozi.  Zawsze warto jednak policzyć sobie przy jakim kursie franka wartość raty kredytu walutowego zrówna się z wartością raty takiego samego kredytu udzielonego w złotówkach. Bo najważniejsze jest to, aby istotne decyzje – mające wpływ na całe nasze dalsze życie – podejmować świadomie.

Koszty kredytu

coins-1205897__340Wpływ na cenę kredytu wywierają między innymi koszty ubezpieczeń związane z udzielonym przez bank kredytem. Celem artykułu jest uczulenie osób, które poszukują kredytu hipotecznego na często żądane przez bank ubezpieczenia podnoszące znacząco koszty kredytu.  Jednym z żądanych przez bank ubezpieczeń w przypadku kredytu hipotecznego jest ubezpieczenie brakującego wkładu własnego. Większość banków wymaga tego rodzaju ubezpieczenia w przypadku gdy zaangażowanie finansowe klienta w nabywaną nieruchomość jest mniejsze niż 20 proc. jej wartości. W umowie kredytowej klient zobowiązuje się co roku wnosić składki na ubezpieczenie brakującego wkładu własnego. Po pierwszym roku kiedy wkład własny klienta zwiększył się, bank powinien żądać ubezpieczenia od mniejszej kwoty niż 20 proc. brakującego wkładu własnego. Czyli po roku czy po dwóch latach klient powinien ponieść koszt ubezpieczenia ale nie od kwoty 20 proc. tylko np. 18 proc. Należy mieć świadomość, że są banki, które w umowach kredytowych zastrzegają, że co roku klient jest zobowiązany do ubezpieczenia brakującego wkładu własnego na pierwotną kwotę 20 % mimo, że brakujący wkład z każdym rokiem się zmniejsza.  Drugim możliwym ubezpieczeniem żądanym przez bank jest ubezpieczenie na życie, które klient zobowiązany jest posiadać przez cały okres trwania umowy kredytowej wraz z cesją praw na rzecz banku.  Kolejnym możliwym zabezpieczeniem które bank może zażądać w celu minimalizacji ryzyka zaprzestania spłaty kredytu przez kredytobiorcę jest ubezpieczenie od utraty pracy. Jest to jeden z najwyższych kosztów, które kredytobiorca musi ponieść przed uruchomieniem kredytu. Najczęściej tego rodzaju ubezpieczenie podpisywane jest jednorazowo na pierwszych kilka lat trwania umowy kredytowej. Kolejnym wymaganym zabezpieczeniem jest ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych przez cały okres trwania umowy kredytowej wraz z cesją praw z umowy ubezpieczenia na rzecz banku.  Suma ubezpieczeń drastycznie podnosi koszty kredytu. Są one szczególnie wysokie kiedy kredytobiorca zaciąga kredyt bez wkładu własnego. Przy wyborze pierwszego kredytu hipotecznego najważniejszym pytaniem pozostaje wciąż wybór waluty kredytowania. Obecnie od lat najpopularniejsze są kredyty mieszkaniowe w złotówkach, euro oraz frankach szwajcarskich. Każda z wybranych walut wpłynie inaczej na wysokość naszej raty kredytowej. W poszukiwaniach najtańszych kredytów hipotecznych pomagają nam liczne portale finansowe, oraz liczne wypowiedzi analityków. Z wywiadu przeprowadzonego w oddziałach banków, przez jeden z portali finansowych, wynikło, że na wysokość raty kredytu hipotecznego największy wpływa ma wybór waluty. Od wielu lat najtańszą ratę kredytową otrzymamy przy kredytowaniu nieruchomości we frankach szwajcarskich. Najdroższy kredyt to ten w walucie Euro. Tanie kredyty hipoteczne to niestety pieśń przeszłości, jako, że wahania na rynkach finansowych w ostatnich latach znacząco wpłynęły na zachowania banków. Ostrożność instytucji finansowych wzrosła znacznie, a raty kredytów hipotecznych- niezależnie od wybranej waluty- wzrosły. Jaką jednak walutę powinni wybrać młodzi kredytobiorcy, udający się do banku po swój pierwszy kredyt hipoteczny? Tutaj analitycy są w miarę zgodni. Przede wszystkim powinniśmy wybierać tę samą walutę kredytu w jakiej zarabiamy na życie. Gwarantuje to najmniejsze wahania opłat i rat naszego kredytu hipotecznego. Wtedy, na przestrzeni 20-30 lat (czyli okresu kredytowania) możemy liczyć, iż nasz kredyt hipoteczny będzie rzeczywiście najtańszy. Polskie młode małżeństwa są jednak w trudnej sytuacji, przez wzgląd na fakt, że wkrótce wejdziemy do strefy Euro. Czy powinniśmy zatem wybierać europejską walutę do spłaty naszego kredytu na dom? Raczej tak. Przy okresie spłaty powyżej 15 lat, nasz kredyt w dłuższej mierze będzie spłacany już w strefie Euro. Co prawda w pierwszych latach spłaty kredytu hipotecznego ta rata będzie dosyć wysoka, to po kilku dziesięciu ratach kredytu, powinna ona spaść. Wciąż możemy tez zaciągać kredyty we frankach szwajcarskich, jednak ostatnie dziwne zachowania tej waluty pozwalają twierdzić, że to właśnie Euro będzie walutą przyszłości dla najtańszych kredytów hipotecznych.

Kredyty wakacyjne

sun-718991__340W tym roku w ofercie banków zabraknie specjalnej oferty kredytów wakacyjnych. Można jednak sfinansować urlop kredytem gotówkowym, którego koszt jest taki sam jak przed rokiem.  W tym roku w ofercie banków zabraknie specjalnej oferty kredytów wakacyjnych. Można jednak sfinansować urlop kredytem gotówkowym, którego koszt jest taki sam jak przed rokiem.  W ubiegłym roku banki prześcigały się w specjalnych kredytach wakacyjnych. W tej chwili, mimo że do wakacji nieco ponad miesiąc, takiej oferty na rynku nie ma. Taką sytuacją jest zaskoczony Mariusz Zygierewicz ze Związku Banków Polskich. – Spodziewałem się, że banki będą promować mniejsze kredyty gotówkowe, udzielane na krótkie terminy – mówi.  Zdaniem Marka Zubera z Dexus Partners, prawdopodobnie chodzi o to, że niewiele banków ma nadpłynność finansową, więc nie chcą zwiększyć akcji kredytowej, bo jest to ryzykowne. Stąd brak specjalnych kredytów wakacyjnych i specjalnej akcji promocyjnej. Eksperci uspokajają, że brak specjalnych kredytów wakacyjnych nie oznacza, że oferta kredytowa na wakacje jest z tego powodu gorsza. W praktyce zawsze były to bowiem zwykłe kredyty gotówkowe, tylko w specjalnym opakowaniu marketingowym. Gdy już zostaniemy szczęśliwymi posiadaczami kredytu, staniemy przed bardzo trudnym zadaniem – systematycznym oddawaniem pieniędzy kredytodawcy. Jeśli wybierzemy raty malejące, na początku będziemy płacić dosyć wysokie kwoty, jednak wraz z upływem czasu raty te będą coraz niższe. Może zdarzyć się tak, że kredytobiorca nie jest w stanie spłacać należnych kwot w terminach określonych w umowie. W takim przypadku pierwszą czynnością jaką wykona bank, będzie wysłanie upomnienia pisemnego. Dla banku bardzo ważne są rezerwy na nie spłacane kredyty. Zgodnie z prawem, każdy bank musi tworzyć takie rezerwy. W przypadku problemów z naszą płynnością, tzn. gdy spodziewamy się, że nie będziemy w stanie zapłacić kolejnej raty, możemy uczciwie postąpić i poinformować bank o zaistniałej sytuacji. W sprzyjających okolicznościach bank zgodzi się na czasowe odroczenie płatności i sporządzony zostanie aneks do umowy, który upoważni nas do chwilowego zawieszenia spłat. W zamian, bank może nałożyć na kredytobiorcę opłatę prowizyjną, której wysokość jest ustalona i opublikowana w Tabeli Opłat i Prowizji, zmienić plan spłaty, bądź w ostateczności wydłużyć okres spłaty. Warto przed podpisaniem umowy kredytowej sprawdzić jakie procedury są przewidziane w przypadku wystąpienia takich okoliczności. W najgorszym wypadku, czyli gdy bank nie zgodzi się na przełożenie spłaty, zalicza się kredyt do grupy niespłaconych i przenosi saldo nie spłaconego kredytu wraz z należnymi odsetkami na rachunek zadłużenia przeterminowanego oraz zaczyna naliczać dodatkowe odsetki karne, tzw. oprocentowanie kredytów przeterminowanych od kwoty nie spłaconego w terminie zadłużenia, które jest zdecydowanie wyższe od normalnego oprocentowania. Zasada działania kredytu hipotecznego w większości banków jest podobna. Różnice znaleźć można w szczegółach oferty, zwłaszcza w kwestiach dotyczących formalności związanych z przyznaniem kredytu, pobieranych prowizji i obsługi kredytu. Ze względu na charakter zabezpieczenia, jakim jest hipoteka, banki wymagają dokonania wyceny nieruchomości, na której hipoteka będzie ustanowiona. Bank musi bowiem upewnić się, że nieruchomość będzie stanowiła dobre zabezpieczenie dla kredytu, a także sprawdzić rzeczywistą jej wartość. Wycena może być dokonywana przez rzeczoznawców banku – wówczas kredytobiorca nie musi się zajmować formalnościami z tym związanymi, a prowizja za tę usługę może zostać włączona do kwoty kredytu. Można również wycenić nieruchomość we własnym zakresie, z pomocą niezależnych rzeczoznawców. Uruchomienie kredytu następuje po podpisaniu umowy kredytowej – środki mogą być wypłacone w gotówce bądź przelane na wskazane przez kredytobiorcę konto. W przypadku finansowania budowy nieruchomości kredyt może być wypłacany w transzach, zgodnie z harmonogramem wpłat przedstawionym przez wykonawcę budowy, czyli dewelopera, spółdzielnię mieszkaniową lub firmę budowlaną. Bank zobowiązany jest do informowania klienta o wszelkich zmianach w regulaminie, dotyczących warunków udzielania kredytu, takich jak np. zasady spłaty czy wysokość prowizji. Szczegółowe zasady obsługi kredytu i jego warunki zawiera umowa kredytowa, wszelkie zmiany ustalane w trakcie trwania okresu kredytowania muszą być dokonywane w formie aneksu do umowy. Zgodnie z prawem bankowym, bank ma prawo w trakcie trwania umowy żądać od kredytobiorcy przedstawienia dokumentów umożliwiających ocenę jego sytuacji finansowej i kontrolę wykorzystania kredytu.

Kredyty krótkoterminowe

calendar-200928_640W tym roku banki uznały, że z powodu kryzysu nie należy specjalnie promować kredytów na wakacje. Można jednak skorzystać z szerokiej oferty kredytów gotówkowych, którymi można sfinansować wakacyjny wypoczynek. Tym bardziej, że średnie oprocentowanie takich pożyczek jest takie samo jak kredytów wakacyjnych przed rokiem. A kredyty powinny być tańsze, bo stopy procentowe są niższe, pomimo rosnących marż bankowych. W ostatnim roku stopy procentowe w NBP spadły z 6 proc. do 3,75 proc.  Eksperci zgodnie odradzają pożyczanie pieniędzy na dłużej niż rok. Chodzi o to, by przed następnym okresem wakacyjnym spłacić całe zadłużenie. Wyjazd wakacyjny można też sfinansować z kredytu w karcie kredytowej, ale jest to zwykle droższa pożyczka. Jak podaje Gazeta Prawna w tej chwili najtańsze oferty kredytów, którymi można sfinansować wakacyjny wyjazd, są w Polbanku, Volkswagen Banku direct i ING. Są na rynku tańsze oferty, np. Dominet Bank ma kredyt na 8,9 proc., ale to jest propozycja skierowana w praktyce tylko do nielicznych klientów, którzy spełnią wiele dodatkowych wymagań. Jak zarządzić z głową domowe finanse? Czy w dzisiejszych czasach, gdy wielu ludzi żyje z miesiąca na miesiąc można zarządzić domowymi finansami tak, aby zaoszczędzić pieniądze na swoją emeryturę lub przyszłość naszych dzieci? Czy zdarzyło Ci się kiedyś nie dotrzymać płatności za mieszkanie lub opłaty w terminie? Każdemu z nas choć raz w życiu przytrafiło się nie dotrzymać przynajmniej jednego rachunku na mieszkanie. Mogło nam wypaść z głowy zapłacenie w terminie za rachunki lub brak pieniędzy. Skutkiem były odsetki lub kara za nieterminową spłatę. Tym sposobem powstaje dziura w budżecie domowym, a przecież mogliśmy tego uniknąć! Od czego zacząć?  Pierwszą rzeczą, którą powinniśmy zrobić, by zadbać o domowe finanse, to stworzyć bilans zarobków i wydatków w arkuszu kalkulacyjnym.  Możesz go pobrać za darmo – Pobierz Bilans – Budżet domowy.  Samo stworzenie i rozpisanie poszczególnych opłat przyczyni się do lepszego gospodarowania pieniędzmi, ponieważ czarno na białym widzimy na co wydajemy pieniądze i co możemy zmienić np. w skali miesiąca.  Przykładowe podzielenie miesięcznej wypłaty na poszczególne punkty : 65% utrzymanie – czyli opłaty na mieszkanie, jedzenie, ubrania, wakacje  20% inwestycje i oszczędności – czyli tzw. fundusz awaryjny, dzięki którym domowe finanse nie odczują nagłej utraty pracy lub dodatkowe pieniądze na naszą emerytę. 10% edukacja – na wiedzy nigdy nie powinniśmy oszczędzać, choć jest to tylko 10% to powinno wystarczyć na kilka pozycji ulubionych poradników.  5% charytatywność – chęć pomocy innym, którzy tego potrzebują. Dzięki temu, zarabiane pieniądze mają dla nas sens i zyskują na znaczeniu. Pamiętamy o zasadzie, że im więcej damy innym, tym więcej zyskamy w przyszłości!  Najważniejszą zasadą jest regularne rozdzielanie dochodów! Po pierwszym miesiącu sprawdzamy jak to działa w praktyce. Czasem trzeba kilku miesięcy żeby zobaczyć, które punkty trzeba podwyższyć lub obniżyć. Domowe finanse powinny odzyskać równowagę a stracone wcześniej odsetki za nieregularne spłacanie mieszkania lub kredytu, możemy spokojnie przeznaczyć na inwestycje, które zaoowocują w przyszłości!

Doradztwo finansowe

business-170645__340Czy nowe przepisy sprawią, że na rynku pozostaną najlepsi przedstawiciele branży? Osobiście mam taką nadzieję. Choć rynek doradztwa finansowego w Polsce dopiero raczkuje to im szybciej wprowadzi się odpowiednie wymogi co do ich działania, tym lepiej. Jak pokazują wyniki niedawno przeprowadzonych badań sondażowych, firmy doradztwa finansowego stanowią coraz ważniejszy segment rynku. Polacy wskazują firmy tego typu jako coraz ważniejsze źródło wiedzy na temat oszczędzania i inwestowania, do którego zwracają się po poradę.   Już kilkanaście procent kredytów hipotecznych udzielanych jest za ich pośrednictwem. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że wartość nowych kredytów hipotecznych w 2007 r. szacuje się na 55-57 mld zł, jest o co walczyć. Doradcy dobrze radzą sobie również w sprzedaży jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Dystans jaki Polska ma do nadrobienia w kwestii zgromadzonych aktywów jest olbrzymi. Opublikowany właśnie raport UniCredit przedstawia Polaka jako biednego obywatela UE. W porównaniu z krajami starej Unii przeciętny obywatel Polski ma 10 razy mniejsze oszczędności. Wraz z bogaceniem się społeczeństwa różnice te będą się zacierać. Warto, aby wraz ze wzrostem aktywów Polaków zajmowali się nimi fachowcy.  Nowe wymogi stworzą zapotrzebowanie na maklerów Zawód maklera wykonuje w Polsce niewiele osób. Dobra koniunktura giełdowa spowodowała, że tworzą się nowe domy maklerskie, a co za tym idzie osoby z licencją maklera nie mają większego problemu ze znalezieniem pracy. Jeśli firmy doradztwa finansowego będą musiały stać się domami maklerskimi, w naturalny sposób pojawi się popyt na maklerów. To szansa dla wielu osób na zdobycie licencji, która przyda się, jak nie w firmie doradztwa finansowego, to ogólnie w branży finansowej.  Fakt zostania domem maklerskim będzie podnosił prestiż firmy doradczej. Zostanie ona jednocześnie objęta nadzorem KNF. Dotychczasowe próby nawiązania dialogu z przedstawicielami branży w sprawie objęcia nadzorem firm doradczych pozostawały bez odpowiedzi. Wraz z nowymi przepisami z pewnością się to zmieni. Z korzyścią dla nas, klientów.  Kto zapłaci za dostosowanie do nowych wymogów? Na koniec pozostaje mieć nadzieję, że firmy doradztwa finansowego nie przerzucą na klientów kosztów związanych z przekształcaniem się w domy maklerskie. Obecnie wiąże się to z wniesieniem kapitału założycielskiego w wysokości 125 tys. euro. Z pewnością dla nowopowstających podmiotów będzie to warunek trudny do spełnienia.  Nowe zmiany przyczynią się do powstania firm kategorii A i B. To od klientów zależeć będzie z czyich usług skorzystają. Z pewnością zmiany nie zniechęcą do działalności „wolnych strzelców”, którzy będą działać bez stosownych zezwoleń. Pozostaną oni jednak aktywni głównie tam, gdzie nie dotrą liczące się firmy doradcze, czyli do małych miejscowości, wsi.   Obecnie, rynek finansowy jest przesycony całą masą różnorakich ofert i często niełatwo jest się w nich odnaleźć. Kiedy nie potrafimy poradzić sobie z planowaniem naszych finansów, dobrym wyjściem może się okazać pomoc doradcy finansowego.  Wybór dobrego doradcy finansowego jest obecnie jednym z ważniejszych elementów podczas układania planu finansowego, czy to kiedy chcemy zaciągnąć kredyt, czy rozpocząć inwestowanie, chociażby w fundusz emerytalny. Oczywiście współpraca z tego typu ekspertem nie jest obligatoryjna, aczkolwiek jeśli zasady rządzące rynkiem finansowym nie są nam dość bliskie, nasze działania mogą okazać się nieskuteczne i zamiast przynieść zyski spowodują straty. Bezpieczniej jest więc, udać się do takiego doradcy.  Pierwszym pytaniem, które postawimy sobie, po podjęciu decyzji o udaniu się do biura oferującego doradztwo finansowe, jest pytanie o to czym powinniśmy się kierować podczas wyboru naszego doradcy. Doradca finansowy jest osobą, która nie tylko zaprezentuje nam dostępną ofertę proponowaną przez wszelkiego rodzaju instytucje finansowe. Powinien mieć przede wszystkim indywidualny stosunek do klienta, być dobrze rozeznany w jego sytuacji finansowej i ewentualnych potrzebach. W jego interesie powinno leżeć dobro klienta. W odróżnieniu od doradcy bankowego, doradca finansowy nie jest związany z żadną instytucją świadczącą usługi finansowe, tak więc ma większe pole możliwości, niż ten pierwszy. Podstawą jest tu bez wątpienia szeroki zakres jego wiedzy oraz umiejętność odpowiedniego jej wykorzystania. Do jego obowiązków należy przecież orientowanie się w zasobach rynku oraz stosowne planowanie finansów osobistych klienta.  Doradztwo finansowe jako dziedzina, prężnie rozwija się na rynku finansowym. Jeszcze kilkanaście lat temu ograniczało się głównie, do doradztwa kredytowego. Obecnie za doradztwo finansowe uważa się również szeroko pojęte doradztwo inwestycyjne czy oszczędnościowe. Jest to obszar rynku, który cieszy się szczególnym zainteresowaniem firm inwestycyjnych, a nawet banków,  coraz częściej korzystających z tego rodzaju usług, na które zapotrzebowanie jest stopniowo większe, o czym świadczy wzrost liczby firm je świadczących. Podstawowym atutem takich firm jest możliwość koncentracji wszystkich ofert w jednym miejscu i indywidualne podejście do każdego klienta, z czym nie można spotkać się na przykład w banku. Są to cechy, którymi warto kierować się podczas podejmowania decyzji o wyborze firmy doradczej czy też indywidualnego doradcy finansowego.

Ubezpieczenia produktów finansowych

currency-70579__340Nie wolno nam zapomnieć o ubezpieczeniach. Kreatywność w wymyślaniu przez banki ubezpieczeń różnego rodzaju bywa zaskakująca. Normą są już ubezpieczenia na życie oraz te od ryzyka utraty pracy. Obowiązkowe jest również ubezpieczenie pomostowe (czyli ubezpieczenie do momentu wpisu hipoteki w czwartym dziale Ksiąg Wieczystej na rzecz banku). W myśl polskiego prawa w przypadku kredytów na 100% wartości nieruchomości nie unikniemy również ubezpieczenia niskiego wkładu. Jest to jedno z droższych ubezpieczeń szczególnie przy większych kredytach mogące osiągnąć sumy rzędu kilku czy nawet kilkunastu tysięcy złotych. Do pakietu ubezpieczeń obowiązkowych dochodzi jeszcze ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych. W zależności od banku spotkać możemy się jeszcze z następującymi ubezpieczeniami: – ubezpieczeniem bezpiecznej spłaty kredytu – ubezpieczeniem od ryzyka wartości nieruchomości – ubezpieczeniem na wypadek trwałej niezdolności do spłaty  Warto abyśmy na spotkaniu z doradcą dokładnie wypytali się o wszystkie ubezpieczenia oraz koszty z nimi związane. Nierzadko bowiem suma jaką przyjdzie nam wydać na opłacenie opłat okołokredytowych sięga kilku procent od całej wartości naszego zadłużenia wobec banku. Biorąc pod uwagę długość trwania zobowiązania jakim jest kredyt hipoteczny, rozsądnym wydaje się odpowiednio zabezpieczyć. Tak więc ubezpieczenie zdrowotne – choć to kolejny dodatkowy koszt kredytu – należy wziąć pod uwagę. Ryzykowna jest również rezygnacja z dodatkowego ubezpieczenia na życie, które na wypadek nieszczęścia zabezpiecza przyszłość naszych bliskich i dach nad ich głowami.  Podsumowując: nie szczędźmy czasu na wędrówki po bankach w celu znalezienia odpowiedniego kredytu. Bank w którym aktualnie posiadamy konto i który przekonuje nas, że jesteśmy jego „ulubionymi” klientami, nie zawsze musi mieć dla nas ofertę najlepszą z dostępnych na rynku. A jeśli czasu nam brakuje, zasięgnijmy porady kogoś kto z definicji jest niezależnym doradcą i działa w naszym interesie. I na koniec jeszcze jedno. Świetny kredyt naszego sąsiada, czy ten polecany przez zatroskaną siostrę wcale nie musi być tak doskonały dla nas. Dobór odpowiedniego kredytu zależy bowiem również od źródła i wysokości naszych dochodów, lokalizacji i rodzaju nieruchomości jaką chcemy zakupić, oraz kilku innych czynników, które tworzą naszą punktację kredytową w banku. Firmy doradztwa finansowego jak Expander, Open Finance czy Xelion pomagają swoim klientom w zaciągnięciu kredytu lub korzystnym ulokowaniu oszczędności. To ich rola i wypełniają ją dobrze. Czy jednak zaspokajają w pełni potrzeby wszystkich? Najważniejszy jest człowiek Nie zależnie od tego, do której firmy doradztwa finansowego się udamy, nasze zadowolenie w dużym stopniu zależy od tego jak zostaniemy obsłużeni. Profesjonalna obsługa skłania klientów do polecania firmy znajomym. Co ciekawe, doradca dzięki swojemu profesjonalnemu podejściu i wczuciu się w potrzeby klienta może nas przekonać do swojej oferty, która po dokładnym porównaniu z konkurencją może okazać się nieco mniej korzystna. To potwierdza jak wiele zależy od czynnika ludzkiego. Zasada ograniczonego zaufania Doradca może nam pomóc, ale najlepiej poczujemy się mając własną wiedzę finansową. Dzięki niej możemy często dokonać takiego samego, a nawet lepszego wyboru. Jeśli komuś zaufasz, nie zawsze wyjdziesz na swoje. Nie sugeruję w żadnym razie, że doradca Cię oszuka. On zwyczajnie wykonuje swoją pracę. Może mu się nie chcieć wybierać spośród kilkunastu ofert banków. Idzie na skróty. Wszak to nie jego pieniądze, tylko Twoje. Oczywistym jest, że liczą się warunki kredytu a nie ładny uśmiech pani doradcy. Firmy doradztwa finansowego służą za źródło cennych, szczegółowych informacji, które mogą mieć decydujące znaczenie dla naszego wyboru, a dotyczą np. obniżki prowizji, promocji oprocentowania, możliwości prolongaty spłat na 3 miesiące od przyznania kredytu itp. Sam spotkałem się nieraz z niezbyt dużą wiedzą i kompetencją pracowników instytucji finansowych, więc wiem co piszę. Oni nie lubią jak ktoś zadaje zbyt dużo pytań, a jak już wie więcej od nich i potrafi wprawić ich w zakłopotanie, wtedy łatwo wpadają w irytację. Trzeba lubić swoją pracę i mieć powołanie do tego co się robi. Nie każdy może być dentystą czy mechanikiem. Nie każdy powinien być doradcą finansowym. Jeden wykonuje minimum obowiązków, drugi wczuwa się w potrzeby klienta i stara możliwie najlepiej pomóc. Nigdy nie wiadomo na kogo trafisz. Jeśli ktoś został doradcą zwabiony wizją wysokich zarobków, a nie czuje swojej pracy, nie wróżę mu sukcesów. O losie klientów nawet nie wspomnę. Rośnie zakres usług doradczych W pierwszych latach działalności firmy doradztwa finansowego były kojarzone z pomocą w zaciągnięciu kredytu, najczęściej mieszkaniowego. Klient zamiast chodzić od banku do banku mógł zdać się na pomoc doradcy, który w jednym miejscu przedstawiał mu kilka ofert. Obecnie zakres usług znacznie się rozszerzył i obejmuje nie tylko pomoc w zaciągnięciu kredytu, ale również doradztwo w zainwestowaniu oszczędności. Oprócz kredytów mieszkaniowych dostępne są: gotówkowe, refinansowe, konsolidacyjne. Firmy doradztwa oferują również fundusze inwestycyjne zarówno krajowe jak i liderów światowych jak Franklin Templeton i Merrill Lynch. U doradcy można zakupić polisę ubezpieczeniową lub założyć tradycyjne konto osobiste (Xelion). Powstają również produkty z własną nazwą, np. typu karta kredytowa Visa Expander. Xelion, Noble Bank swoją ofertę kierują do bardziej zamożnych osób (aby stać się ich klientem trzeba mieć 100 000 zł oszczędności) i proponują plany zarządzania finansami oparte na kilku produktach oszczędnościowo – inwestycyjnych. Niezależność – czy aby na pewno Hasłem reklamowym firm doradztwa finansowego jest niezależność. Jeśli jednak kilka firm powołuje się na te same hasła, a poznamy bliżej ich powiązania kapitałowe, to niezależność w pełnym tego słowa znaczeniu traci na wartości. Wyróżnik, który jest kojarzony z danym produktem lub usługą trafia do pamięci klientów przez lata. Kto z nas nie zna skojarzeń typu: Volvo to bezpieczeństwo, Toyota -niezawodność, BMW – radość z jazdy. Dziś odebranie Volvo statusu samochodu super bezpiecznego jest praktycznie niemożliwe, ale czy to znaczy, że np. Toyota nie daje radości z jazdy, a BMW jest mało bezpieczne choć przyjemnie się je prowadzi. Nie. Każda z tych marek jest liderem swojego segmentu, a swoją pozycję buduje m.in. na skojarzeniach. W przypadku firm doradztwa finansowego nie mamy takich skojarzeń. Warto zatem wiedzieć, że firmy te w zdecydowanej większości są powiązane z dużymi instytucjami finansowymi: Expander z GE Bankiem, Open Finance, Noble Bank i Fiolet z Getin Bankiem, a Xelion z Pekao S.A. W większym lub mniejszym stopniu może to powodować naciski ze strony właściciela na sprzedaż tych a nie innych produktów. Pomimo, iż w ofercie firmy jest 15 banków, doradcy mogą oferować 2-3 jako ”najlepsze“ dla klienta. To już jednak kwestia etyki firmy. Konkurencja rośnie Rynek doradców finansowych jest doceniany przez coraz większą ilość instytucji finansowych. Udział w tym rynku ogłosił Noble Bank – nowo powstały podmiot z grupy Getin Banku, który ma być bezpośrednią konkurencją dla Xeliona. Na jesień 2006 zapowiadane jest również wejście na polski rynek AWD – niemieckiego potentata w doradztwie finansowym, który obsługuje kilka milionów klientów w europie. Najważniejszym plusem powstania firm doradztwa finansowego jest z całą pewnością szeroka oferta w jednym miejscu. Klient może liczyć na fachową pomoc i indywidualne podejście czego często brakuje w przypadku banków. Firm doradztwa finansowego przybywa z każdym rokiem, co najlepiej świadczy o tym, iż jest zapotrzebowanie na tego typu usługi. Polsce daleko jeszcze do standardów jakie panują w krajach zachodnich. Polacy są nieporównywalnie mniej zamożni od mieszkańców krajów starej Unii i o wiele mniej osób korzysta u nas z usług bankowych. Na szczęście ta sytuacja się zmienia, co sprawia że rynek doradztwa finansowego przez najbliższe lata będzie bardzo atrakcyjny. Na rynku pozostaną Ci, którzy zdołają przyciągnąć klientów zarówno ofertą jak i poziomem obsługi klienta. W branży, która jest coraz bardziej konkurencyjna to właśnie kontakty z klientami mogą decydować o sukcesie.